– W tych burzliwych czasach chcieliśmy zbudować nową Rzeczpospolitą. Myśleliśmy w kategoriach dobra wspólnego. Nie pytaliśmy o poglądy, uciekaliśmy od politykierstwa. Tę solidarność, głęboko zakopaną, trzeba dziś wskrzesić – mówił adw. Andrzej Rogoyski, pierwszy przewodniczący Niezależnego Zrzeszenia Studentów na Akademii Teologii Katolickiej, podczas konferencji naukowej poświęconej historii i teraźniejszości NZS.
– Dzisiejsze spotkanie ma wymiar szczególny. To okazja do refleksji naukowej, ale też do zatrzymania się nad historią środowiska, które przez dekady kształtowało postawy obywatelskie, społeczne i akademickie kolejnych pokoleń Polaków – mówiła dr hab. Anna Fidelus, prorektor ds. studenckich i kształcenia, otwierając konferencję w imieniu ks. prof. Ryszarda Czekalskiego, rektora UKSW.- Czterdzieści pięć lat działalności to czas pełen wyzwań, odwagi, zaangażowania i nieustannego dążenia do wolności, zarówno w wymiarze akademickim jak i szerzej – społecznym.

Prorektor podkreśliła, że Niezależne Zrzeszenie Studentów było od początku czymś więcej niż tylko organizacją studencką, stając się „przestrzenią dialogu”, „szkołą odpowiedzialności” i miejscem, w którym młodzi ludzie uczyli się, czym jest solidarność, samorządność oraz troska o dobro wspólne.
– To właśnie dzięki takim inicjatywom jak NZS możliwe było budowanie świadomego społeczeństwa obywatelskiego – mówiła dr hab. Anna Fidelus, prof. ucz. – Dzisiejsza konferencja jest także wyrazem uznania dla tych, którzy przez lata współtworzyli tę historię. Państwa wkład, determinacja i praca pozostają trwałym elementem dziedzictwa naszego środowiska – powiedziała Prorektor zwracając się do obecnych na konferencji alumnów.

Jakub Adamczyk z Koła Studentów i Doktorantów Historii UKSW w krótkiej, treściwej prezentacji zarysował tło historyczne NZS, zaznaczając, że także dziś zrzeszenie może odgrywać ważną rolę, jako organizacja reprezentująca środowisko studenckie.
Jedyna taka Uczelnia
Wśród zaproszonych na konferencję gości znaleźli się legendarni działacze Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Dwaj spośród nich: adw. Andrzej Rogoyski i Grzegorz Sieczkowski zostali honorowymi członkami NZS na UKSW.
Andrzej Rogoyski był pierwszym przewodniczącym NZS na Akademii Teologii Katolickiej, poprzedniczce UKSW, współorganizatorem strajku solidarnościowego jesienią 1981 r. Grzegorz Sieczkowski kierował podczas strajku Gwardią Porządkową. Andrzej Anusz jako działacz podziemnego zarządu NZS UW został w 1988 r. wydelegowany do kontaktów z odradzającym się na ATK zrzeszeniem. Posiadacz imponującego archiwum NZS, opublikował (wraz z Łukaszem Perzyną) zbiór wywiadów pt. „NZS na ATK”. Na konferencję przybył także Tomasz Jakubiak, jeden z działaczy, dzięki którym NZS odrodził się na Akademii Teologii Katolickiej wiosną 1988 r.

Adw. Andrzej Rogoyski i Grzegorz Sieczkowski przywołali atmosferę studiów na ATK. Przypomnieli, że jesienią 1980 r., gdy rodziła się „Solidarność”, Akademia Teologii Katolickiej była miejscem szczególnym, wolnym od indoktrynacji marksistowskiej. Tu nie działały socjalistyczne organizacje studenckie, nie istniała podstawowa organizacja partyjna PZPR, nie odbywały się zajęcia studium wojskowego, a absolwenci ATK nie byli powoływani do służby wojskowej. Akademia Teologii Katolickiej podlegająca Ministerstwu Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki, a zarazem Kościołowi Katolickiemu, miała podwójny status uczelni państwowej i kościelnej. Alumni przypomnieli zebranym, że ATK, powstała w wyniku likwidacji wydziałów teologii na Uniwersytecie Warszawskim i Uniwersytecie Jagiellońskim i poddana inwigilacji władz komunistycznych, była początkowo traktowana przez prymasa Stefana Wyszyńskiego z rezerwą, dopiero z czasem zyskała jego akceptację. Prelegenci wspominali, że Uczelnia przyciągała nieszablonowe osobowości, zaś, większość zajęć odbywała się w mieszkaniach prywatnych i w salach katechetycznych.

Adw. Andrzej Rogoyski opowiedział o powstaniu Komitetu Założycielskiego Niezależnego Zrzeszenia Studentów ATK późną jesienią 1980 r. w podziemiach warszawskiego kościoła św. Jacka przy ulicy Freta na Nowym Mieście, w sali wykładowej wynajmowanej przez Uczelnię.
– Od początku studiów szukałem środowisk niepodległościowych, ludzi myślących tak samo jak ja. I podczas pierwszego spotkania Komitetu Założycielskiego NZS zostałem niespodziewanie wybrany na przewodniczącego – wspominał adw. Andrzej Rogoyski, wówczas student I roku prawa kanonicznego, który już wkrótce reprezentował ATK na odbywającym się na Politechnice Warszawskiej pierwszym Zjeździe Delegatów NZS uczelni z całej Polski.
Porozumienie w sprawach najważniejszych
Przybyli na konferencję weterani NZS podkreślali, że zrzeszenie na ATK oddalone od pozostałych uczelni, mimo przyłączenia się do rodzącego się niezależnego ruchu studenckiego, pozostawało początkowo w izolacji. Opowiadali, że sytuacja zmieniła się jesienią 1981 r. po przyłączeniu się Uczelni do ogólnopolskiego strajku studenckiego, zorganizowanego w geście solidarności ze strajkującą Wyższą Szkołą Inżynierską w Radomiu. 20 listopada zarejestrowano „Niezależne Zrzeszenie Studentów ATK w Warszawie”, a na Uczelni rozpoczął się strajk okupacyjny.

Dla Grzegorza Sieczkowskiego, który nie miał nigdy, jak zaznaczył, ambicji politycznych, NZS był naturalnym wyborem, podobnie oczywiste było dla niego, że weźmie udział w strajku.
– Byliśmy bardzo młodzi. Broniliśmy wartości, w które wierzyliśmy. Nie chcieliśmy należeć do oficjalnych organizacji, ograniczających swobodę działania – mówił Grzegorz Sieczkowski. – Czuliśmy, że skoro w Polsce dzieje się coś ważnego, nie możemy stać z boku. Potrafiliśmy porozumieć się w sprawach najważniejszych.

Przybyli na konferencję wspominali, jak studenci zrzeszeni w NZS ATK wspierali strajkujących na pobliskim Żoliborzu studentów Wyższej Oficerskiej Szkoły Pożarniczej. Protestowali oni przeciw planowanemu podporządkowaniu szkoły władzom wojskowym, co oznaczało całkowity zakaz działalności studenckiej i związkowej oraz możliwość wykorzystania podchorążych do tłumienia protestów społecznych. W momencie rozpoczęcia nocnej akcji pacyfikacji, to do kolegów z NZS Akademii Teologii Katolickiej zadzwonili studenci Wyższej Oficerskiej Szkoły Pożarniczej. I to NZS ATK postarał się, by relegowani studenci WOSP mogli otrzymać indeksy innych uczelni.

Uczestnicy wydarzeń z tamtych lat do dziś pamiętają, że Akademia Teologii Katolickiej była jedyną warszawską uczelnią, na której podczas ogólnopolskich strajków studenckich w 1981 r. nie zawieszono protestu. Strajk zakończono dopiero po apelu prymasa Polski Józefa Glempa z 12 na 13 grudnia 1981 r. W momencie wprowadzenia stanu wojennego studenci ATK, znaleźli się wśród kończących strajk rotacyjny w gmachu Politechniki Warszawskiej. Po apelu prymasa Józefa Glempa, w wyniku całonocnej narady zapadła decyzja o zakończeniu strajku i zaproszeniu kolegów z innych NZS-ów na pielgrzymkę do Częstochowy w dniach 12-13 grudnia. Prymas Polski miał rano 13 grudnia odprawić Mszę św. kończącą strajk, z odczytaniem postulatów i uzasadnieniem zakończenia strajku, a także odezwą do środowiska akademickiego. W nocy z 12 na 13 grudnia, studenci ATK Piotr Niemczycki, wiceprzewodniczący NZS i obecny na konferencji Grzegorz Sieczkowski, pełnili dyżur na ostatniej zmianie strajku rotacyjnego na Politechnice Warszawskiej. Nad ranem ruszyli pieszo do siedziby prymasa, udającego się, zgodnie z ustaleniami, do Częstochowy, by poinformować go o ruchach wojsk na ulicach Warszawy.

Z mieszczącego się w Śródmieściu ogólnopolskiego biura NZS, udało im się uratować przed konfiskatą maszyny poligraficzne, na których drukowane były ulotki i biuletyny NZS-u, następnie przedostali się do Zakładów Traktorów Ursus, gdzie Piotr Niemczycki został zatrzymany przez władze. Tymczasem na Jasnej Górze, podczas odprawionej przez Prymasa Polski Mszy św., obecnych było trzech studentów ATK, w tym Andrzej Rogoyski, który, jak wielu działaczy NZS kontynuował opozycyjną działalność w podziemiu. NZS powrócił, podobnie jak inne stowarzyszenia na uczelniach, dopiero w 1988 r.
Jednoznacznie, bez kompromisów
– W tych burzliwych czasach żyliśmy intensywnie, w sposób wolny od totalnej opresji. Tworząc wspólnotę, chcieliśmy zbudować nową Rzeczpospolitą – mówił adw. Andrzej Rogoyski. – Myśleliśmy w kategoriach dobra wspólnego. Nie pytaliśmy o poglądy, uciekaliśmy od politykierstwa. Tę solidarność, głęboko zakopaną, trzeba dziś wskrzesić.

Dr Andrzej Anusz przypomniał, że władze komunistyczne nie miały wobec NZS „żadnych złudzeń” i traktowały ją jako organizację stanowiącą zagrożenie dla systemu komunistycznego.
– NZS był pierwszą zalegalizowaną w PRL organizacją, która w oficjalnym programie domagała się niepodległości Polski. Niezależne Zrzeszenie Studentów definiowaliśmy jako studencką Solidarność. W stanie wojennym była pierwszą zdelegalizowaną organizacją – mówił dr Andrzej Anusz. –Nawet w roku 1989, z obrad Okrągłego Stołu, NZS wyszedł bez uzyskania ponownej rejestracji. Organizacja miała jednoznaczne przekonania, dlatego nasz znaczek miał czarno-białe barwy na znak, że studenci nie lubią szarości, nie chcą kompromisów.

Dr Andrzej Anusz przyznał, że doświadczenie solidarności, wspólnoty, działania w poczuciu zagrożenia połączyło na całe życie ludzi, nawet znajdujących się dziś ideowo po różnych stronach barykady.
Przypomniał, że w 1988 r., w 48. godzinnym spektakularnym strajku okupacyjnym na UW, wzięła udział liczna grupa studentów z ATK, z własnym transparentem. Także podczas strajku w maju 1988 r. NZS ATK miał swoją reprezentację na terenie UW, dzięki czemu protest mógł zostać zauważony.
– Była między nami umowa, że gdy grupa studentów szykowała się do rozlepiania ulotek, ekipa z Uniwersytetu Warszawskiego udawała się na Dewajtis i odwrotnie – mówił dr Andrzej Anusz.


Dr Andrzej Anusz wskazał, że początkiem starań o reaktywację NZS na ATK było spotkanie obecnego podczas konferencji Tomasza Jakubiaka, studenta ATK z Andrzejem Anuszem, organizatorem NZS-u na Uniwersytecie Warszawskim. W tworzących się nielegalnych jeszcze wówczas strukturach na ATK znaleźli się studenci teologii, historii sztuki, psychologii i historii. Główna działalność Niezależnego Zrzeszenia Studentów koncentrowała się na kolportażu książek i prasy niezależnej, zaś wiosną 1988 r. reaktywowano biuletyn strajkowy z 1981 r. – „Wiadomości z lasu”. Jesienią 1988 r. na terenie ATK odbył się wiec w sprawie przywrócenia do legalnego działania NZS ATK, co nastąpiło, a NZS stał się typową organizacją studencką, działającą do dziś na uczelni przekształconej z ATK w UKSW.
Czym był i czym jest NZS
Młode pokolenie NZS-u reprezentowali podczas konferencji Juliusz Karpiński, Natalia Krzysztoszek i Robert Seweryn Krawczak. Podkreślili, że NZS to organizacja studencka, która, nie dysponując skromnymi funduszami, skupia ludzi zaangażowanych, którzy stworzyli takie wydarzenia jak Wampiriada, ogólnopolska akcja honorowego krwiodawstwa, Studencki Nobel czy Autostop NZS.
Natalia Krzysztoszek podkreśliła, że wymagające elastyczności, otwartości i szacunku dla drugiego człowieka doświadczenie działania w NZS-ie przydaje się w późniejszej pracy.

– Wprowadzaliśmy w życie różne pomysły – charytatywne, naukowe czy związane ze środowiskiem studenckim. Zawsze działaliśmy nieszablonowo – mówił Robert S. Krawczak. – O pomoc organizacyjną zwracały się do nas koła naukowe, od NZS-u uczył się samorząd. Działając w NZS-ie warto mieć otwartą głowę i być chętnym do współpracy. Jesteśmy nauczeni, że w NZS-ie, nawet bez pieniędzy można zrobić wszystko.

Reprezentujący „młody” NZS zgodnie przyznali, że kluczowe, a zarazem najtrudniejsze w odrodzeniu zrzeszenia było odtworzenie wśród studentów świadomości czym jest i czym był NZS. Uznali, że kluczowa, także dla najmłodszych członków zrzeszenia, jest znajomość historii NZS-u i odbudowanie więzi z ludźmi, którzy przed 45 laty go stworzyli.


Niezależni od 45 lat. Konferencja o historii i teraźniejszości NZS na UKSW. Konferencja zorganizowana przez NZS UKSW przy współudziale Wydziału Nauk Historycznych oraz Koła Naukowego Studentów i Doktorantów Historii UKSW. Patronat honorowy nad konferencją objął Instytut Pamięci Narodowej.











