Przejdź do treści

Wydział Nauk o Zdrowiu UKSW jako nowoczesne centrum kształcenia, badań i odpowiedzialnego rozwoju w obszarze ochrony zdrowia – wywiad z dziekanem Wydziału

W odpowiedzi na rosnące wyzwania współczesnego systemu ochrony zdrowia na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie powstał Wydział Nauk o Zdrowiu. O powodach utworzenia nowej jednostki, jej wizji, planach rozwoju oraz roli, jaką ma odegrać w kształceniu przyszłych kadr medycznych i menedżerskich, rozmawiamy z dziekanem Wydziału Nauk o Zdrowiu UKSW, dr. hab. n. med. Radosławem Sierpińskim, prof. ucz.

Rektor UKSW ks. prof. Ryszard Czekalski powołał Wydział Nauk o Zdrowiu. Co zdecydowało o utworzeniu nowej jednostki i jakie znaczenie ma ona dla rozwoju uczelni?

Powołanie Wydziału Nauk o Zdrowiu UKSW jest decyzją strategiczną, wynikającą z bardzo konkretnych potrzeb społecznych, systemowych i akademickich. Zdrowie stało się dziś jednym z najważniejszych obszarów odpowiedzialności państwa, samorządów, uczelni i całego społeczeństwa. Nie mówimy już wyłącznie o leczeniu chorób, lecz o jakości życia, profilaktyce, rehabilitacji, zdrowiu publicznym, edukacji zdrowotnej, organizacji opieki, nowych technologiach, danych medycznych oraz odpowiedzialnym zarządzaniu systemem.

dr hab. Radosław Sierpiński, prof. ucz.

Współczesna ochrona zdrowia potrzebuje nie tylko lekarzy. Potrzebuje silnych, interdyscyplinarnych zespołów: ratowników medycznych, fizjoterapeutów, dietetyków, specjalistów zdrowia publicznego, menedżerów ochrony zdrowia, ekspertów komunikacji zdrowotnej, analityków danych, specjalistów zdrowia cyfrowego i liderów zdolnych przeprowadzać instytucje przez zmianę. To właśnie w tej przestrzeni nauki o zdrowiu zyskują dziś szczególne znaczenie.

Dla UKSW powstanie Wydziału Nauk o Zdrowiu jest ważnym, bardzo ambitnym krokiem rozwojowym. Uczelnia ma mocne fundamenty humanistyczne, społeczne, prawne i etyczne. Zdrowie jest obszarem, w którym te kompetencje mogą spotkać się z praktyką kliniczną, technologią, zarządzaniem i polityką publiczną. Chcemy zbudować wydział nowoczesny, otwarty, interdyscyplinarny i głęboko osadzony w realnych wyzwaniach systemu ochrony zdrowia. Wydział, który nie będzie jedynie kolejną jednostką w strukturze uczelni, ale ważnym impulsem rozwojowym dla całego środowiska akademickiego i zdrowotnego.

Jaką rolę ma pełnić Wydział Nauk o Zdrowiu w strukturze UKSW i jakie miejsce ma zajmować w odpowiedzi na potrzeby współczesnego systemu ochrony zdrowia?

Chciałbym, aby Wydział Nauk o Zdrowiu był miejscem, w którym wysoka jakość akademicka łączy się z odważną, praktyczną odpowiedzią na potrzeby rynku zdrowia. Nie tworzymy jednostki oderwanej od rzeczywistości. Przeciwnie – chcemy, aby wydział był aktywnym uczestnikiem przemian zachodzących w ochronie zdrowia i jednym z tych ośrodków, które potrafią te zmiany rozumieć, opisywać, a z czasem także współkształtować.

System ochrony zdrowia znajduje się pod ogromną presją. Starzenie się społeczeństwa, choroby przewlekłe, niedobory kadrowe, rosnące oczekiwania pacjentów, potrzeba koordynacji opieki, transformacja cyfrowa, rozwój sztucznej inteligencji, konieczność lepszego wykorzystania danych oraz mierzenia jakości i efektów leczenia – wszystkie te procesy wymagają nowych kompetencji i nowego sposobu myślenia o kształceniu.

Wydział Nauk o Zdrowiu powinien być przestrzenią, w której kształcimy ludzi rozumiejących zdrowie szeroko: jako wartość indywidualną, społeczną, ekonomiczną i publiczną. Chcemy przygotowywać profesjonalistów gotowych do pracy w praktyce, ale również zdolnych do myślenia systemowego. Ochrona zdrowia potrzebuje dziś osób, które rozumieją pacjenta, proces terapeutyczny, organizację świadczeń, technologię, komunikację, dane i odpowiedzialność etyczną.

Ogromnym atutem będzie współpraca z innymi jednostkami UKSW. Nauki o zdrowiu naturalnie łączą się z naukami społecznymi, prawem, ekonomią, pedagogiką, psychologią, komunikacją i nowymi technologiami.

Jaką wizję rozwoju nowego wydziału przyjmuje Pan jako dziekan i jakie najważniejsze cele stawia Pan przed tą jednostką w pierwszych latach jej funkcjonowania?

Przyjmuję tę funkcję z dużym poczuciem odpowiedzialności, ale także z przekonaniem, że stoimy przed wyjątkową szansą. Nowy wydział można zaprojektować od początku w sposób nowoczesny: elastyczny, praktyczny, interdyscyplinarny, otwarty na partnerstwa i nastawiony na realny wpływ. To rzadki moment w życiu uczelni – moment, w którym można nie tylko kontynuować istniejące rozwiązania, ale stworzyć nową jakość.

Moja wizja opiera się na kilku filarach. Pierwszym jest wysoka jakość dydaktyki. Chcemy tworzyć programy studiów, które nie będą formalnym zbiorem przedmiotów, lecz przemyślaną ścieżką budowania kompetencji. Absolwent Wydziału Nauk o Zdrowiu powinien opuszczać uczelnię z solidną wiedzą, umiejętnościami praktycznymi, dojrzałością zawodową i świadomością odpowiedzialności wobec pacjenta oraz systemu.

Drugim filarem jest nauka o realnym znaczeniu. Chcemy rozwijać badania w obszarach ważnych dla współczesnej ochrony zdrowia: polityce zdrowotnej, organizacji opieki, nierównościach w zdrowiu, Value Based Medicine, analizie danych medycznych, zdrowiu cyfrowym, profilaktyce, epidemiologii, komunikacji zdrowotnej i jakości opieki.

Trzecim filarem jest współpraca z otoczeniem społeczno-gospodarczym, rozumiana nie tylko jako partnerstwo z instytucjami systemu ochrony zdrowia, ale także jako aktywny udział uczelni w dialogu społecznym. Współczesna uczelnia nie może zamykać się w murach akademickich — szczególnie w tak praktycznym, odpowiedzialnym i wrażliwym społecznie obszarze jak zdrowie. Potrzebujemy szerokiej współpracy z podmiotami leczniczymi, administracją publiczną, samorządami, organizacjami pacjenckimi, firmami technologicznymi, sektorem farmaceutycznym i pracodawcami, ale również z coraz ważniejszymi uczestnikami debaty publicznej: organizacjami pozarządowymi, think-tankami i stowarzyszeniami działającymi w konkretnych obszarach zdrowia, polityki społecznej czy innowacji. To właśnie społeczeństwo obywatelskie coraz częściej identyfikuje realne potrzeby pacjentów, sygnalizuje problemy systemowe, inicjuje zmiany i wnosi do debaty publicznej perspektywę praktyczną, ekspercką oraz społeczną. Tylko dzięki tak szeroko rozumianemu partnerstwu kształcenie, badania i działalność ekspercka Wydziału będą mogły rzeczywiście odpowiadać na wyzwania systemu ochrony zdrowia i współtworzyć rozwiązania potrzebne społeczeństwu.

Czwartym filarem jest umiędzynarodowienie. Chcemy uczyć się od najlepszych ośrodków zagranicznych, budować współpracę badawczą, zapraszać ekspertów międzynarodowych, uczestniczyć w projektach europejskich i pokazywać studentom, że zdrowie publiczne, zarządzanie ochroną zdrowia, zdrowie cyfrowe czy jakość opieki są dziś tematami globalnymi.

Osobiście bardzo bliskie jest mi łączenie medycyny, nauki, zarządzania i innowacji. Doświadczenie pracy na styku badań medycznych, organizacji systemu, technologii i współpracy międzynarodowej pokazuje, że największy wpływ osiąga się wtedy, gdy środowisko akademickie, praktycy, decydenci i biznes potrafią działać wokół wspólnego celu. Tym celem jest lepsze zdrowie pacjentów, większa skuteczność opieki i system, który potrafi odpowiadać na wyzwania przyszłości.

Jakie kierunki studiów planuje uruchomić lub rozwijać Wydział Nauk o Zdrowiu i w jaki sposób mają one odpowiadać na potrzeby systemu ochrony zdrowia oraz rynku pracy?

Chcemy rozwijać ofertę w dwóch wzajemnie uzupełniających się obszarach. Pierwszy obejmuje kierunki medyczne i okołomedyczne, odpowiadające na konkretne potrzeby kadrowe systemu. Myślimy przede wszystkim o ratownictwie medycznym, dietetyce i fizjoterapii. To zawody niezwykle potrzebne, ponieważ ochrona zdrowia coraz mocniej opiera się na pracy zespołowej, profilaktyce, rehabilitacji, opiece długoterminowej, wsparciu pacjentów przewlekle chorych i działaniach prowadzonych poza klasycznym modelem szpitalnym.

Drugi obszar to kształcenie menedżerskie, systemowe i interdyscyplinarne. Chcemy intensywnie rozwijać zarządzanie w ochronie zdrowia, zdrowie cyfrowe, telemedycynę i sztuczną inteligencję, komunikację zdrowotną, politykę zdrowotną oraz studia podyplomowe odpowiadające na realne potrzeby rynku. Ochrona zdrowia potrzebuje liderów, którzy rozumieją zarówno perspektywę pacjenta, jak i mechanizmy finansowania, organizację świadczeń, jakość, dane, technologie, prawo i komunikację.

Szczególnie ważne będzie dla nas kształcenie podyplomowe realizowane wspólnie z Centrum Kształcenia Podyplomowego UKSW. Rynek ochrony zdrowia zmienia się bardzo szybko. Osoby już pracujące w systemie – menedżerowie, koordynatorzy, pracownicy administracji, specjaliści HR, osoby odpowiedzialne za komunikację, jakość, projekty, cyfryzację czy politykę senioralną – potrzebują stałego aktualizowania kompetencji. Dlatego chcemy rozwijać krótsze, elastyczne i praktyczne formy kształcenia, które pozwolą szybko reagować na rzeczywiste potrzeby instytucji i pracodawców.

W ostatnich latach uczelnie coraz mocniej angażują się w kształcenie kadr medycznych i okołomedycznych, takich jak fizjoterapeuci, dietetycy czy położne. Czy to odpowiedź na trwałe zmiany społeczne i rosnące potrzeby zdrowotne Polaków?

Zdecydowanie tak. To nie jest chwilowy trend, lecz głęboka i trwała zmiana społeczna, demograficzna oraz zdrowotna. Żyjemy dłużej, ale coraz częściej z chorobami przewlekłymi. Coraz większego znaczenia nabierają profilaktyka, edukacja zdrowotna, rehabilitacja, wsparcie psychiczne, koordynacja leczenia i poprawa jakości życia.

Przez wiele lat system ochrony zdrowia był postrzegany przede wszystkim przez pryzmat lekarza i szpitala. Dziś wiemy, że skuteczny system musi być znacznie szerszy. Musi opierać się na współpracy wielu zawodów medycznych. Fizjoterapeuta, dietetyk, ratownik medyczny, pielęgniarka, położna, diagnosta, psycholog, edukator zdrowotny czy koordynator opieki – wszyscy są niezbędni, jeśli chcemy budować system skoncentrowany na pacjencie, a nie wyłącznie na procedurze.

To także kwestia efektywności i bezpieczeństwa zdrowotnego. Dobrze przygotowani specjaliści innych zawodów medycznych mogą odciążać system, poprawiać dostępność świadczeń, wzmacniać profilaktykę, wspierać pacjentów po hospitalizacji i zapobiegać pogarszaniu się stanu zdrowia. W tym sensie inwestycja w kształcenie tych kadr jest inwestycją w odporność całego systemu ochrony zdrowia.

Coraz więcej osób potrzebuje wsparcia w zakresie profilaktyki, rehabilitacji, dietetyki czy szeroko rozumianych działań prozdrowotnych. Jak duże są dziś społeczne potrzeby w dostępie do specjalistów zawodów medycznych i jak uczelnia może na nie odpowiadać?

Te potrzeby są bardzo duże i będą systematycznie rosły. Widzimy to niemal w każdym obszarze: w chorobach cywilizacyjnych, zdrowiu seniorów, otyłości, problemach metabolicznych, rehabilitacji po urazach i zabiegach, zdrowiu psychicznym, profilaktyce chorób sercowo-naczyniowych i onkologicznych, a także w potrzebie lepszej komunikacji z pacjentem.

Uczelnia może odpowiadać na te wyzwania na kilka sposobów. Po pierwsze, kształcąc bardzo dobrze przygotowanych specjalistów, którzy rozumieją nie tylko swój zawód, lecz także miejsce pacjenta w całym systemie. Po drugie, tworząc programy praktyczne, prowadzone z udziałem ekspertów i partnerów zewnętrznych. Po trzecie, rozwijając badania i analizy, które pomagają lepiej diagnozować potrzeby zdrowotne społeczeństwa. Po czwarte, oferując edukację podyplomową i kursy dla osób już pracujących w ochronie zdrowia.

Chcemy, aby Wydział Nauk o Zdrowiu był miejscem, które słucha rynku, ale nie ogranicza się do prostego reagowania na bieżące zapotrzebowanie. Ambicją uczelni powinno być również przewidywanie zmian. To wymaga odwagi, elastyczności i konsekwentnego budowania kompetencji przyszłości.

Jak chciałby Pan, aby za kilka lat postrzegano Wydział Nauk o Zdrowiu UKSW – jako jednostkę odpowiadającą na bieżące potrzeby rynku czy także jako ważny ośrodek ekspercki współtworzący debatę o zdrowiu publicznym w Polsce?

Chciałbym, aby Wydział Nauk o Zdrowiu UKSW był postrzegany jako jednostka, która łączy oba te wymiary – praktyczną odpowiedź na potrzeby rynku oraz ekspercki udział w kształtowaniu debaty o zdrowiu publicznym w Polsce. Musimy kształcić ludzi przygotowanych do realnej pracy i konkretnych wyzwań, ale na tym ambicje wydziału nie mogą się kończyć. Chcemy współtworzyć debatę o zdrowiu, jakości opieki, polityce zdrowotnej, nierównościach w zdrowiu, danych, innowacjach i wartości zdrowotnej.

Zależy mi, aby za kilka lat mówiono o Wydziale Nauk o Zdrowiu UKSW jako o miejscu, które kształci świetnych praktyków, a jednocześnie buduje silną wiedzę ekspercką. Budujemy wydział otwarty: na studentów, ekspertów, praktyków, partnerów biznesowych, instytucje publiczne i współpracę międzynarodową. Uczelnia powinna być miejscem, które nie tylko przekazuje wiedzę, ale także tworzy rozwiązania. W ochronie zdrowia ma to szczególne znaczenie, ponieważ za każdą decyzją organizacyjną, technologiczną czy edukacyjną stoją konkretni pacjenci, ich bezpieczeństwo i jakość życia. Takie zadanie wyznaczył mi ks. prof. Ryszard Czekalski, rektor UKSW, powierzając mi tę zaszczytną funkcję. Jestem dziś zatem odpowiedzialny nie tylko za nowy Wydział UKSW, ale również za wdrożenie w życie odważnej idei i zamysłu władz naszej Uczelni, co jeszcze bardziej zobowiązuje.

Naszą ambicją jest stworzenie nowoczesnego centrum dydaktyki, badań i dialogu o zdrowiu – miejsca, które łączy akademicką rzetelność, praktyczne kompetencje, odpowiedzialność społeczną i odwagę myślenia o przyszłości. Jeżeli konsekwentnie będziemy budować właśnie taki wydział, będzie on nie tylko odpowiadał na potrzeby systemu, ale także zacznie wyznaczać kierunki jego rozwoju.

Dr hab. n. med. Radosław Sierpiński, prof. ucz.

Doktor habilitowany nauk medycznych i nauk o zdrowiu. Lekarz i menedżer specjalizujący się w zarządzaniu w sektorze medycznym, badaniach klinicznych, HTA oraz wyrobach medycznych. Specjalista zdrowia publicznego. Przez ostatnie lata związany z sektorem publicznym. Odpowiadał za utworzenie i działanie Agencji Badań Medycznych. Kierował przygotowaniem programów grantowych dla sektora biomedycznego na ponad miliard euro. Współtworzył ustawę o badaniach klinicznych oraz Rządowy Program Rozwoju Sektora  Biomedycznego. Jako doradca Ministra Zdrowia zajmował się przede wszystkim obszarami dotyczącymi innowacyjnych technologii medycznych oraz cyfryzacją systemu ochrony zdrowia.

Doktoryzował się w Narodowym Instytucie Kardiologii – Państwowym Instytucie Badawczym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Warszawie, a stopień doktora habilitowanego uzyskał na podstawie dorobku naukowego na Uniwersytecie Medycznym im. Piastów Śląskich we Wrocławiu. Obecnie jego zainteresowania naukowe skupiają się na zagadnieniach nowoczesnych technologii w medycynie, nierównościach w zdrowiu oraz polityce zdrowotnej. Związany z Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego od 2018 r.

14 lipca 2026