Przejdź do treści

Ks. prof. Czekalski: Uniwersytet musi mieć odwagę marzyć i odpowiedzialnie działać – Wywiad Rektora UKSW dla „Wprost”

– My w UKSW mamy coś, czego często brakuje innym. Albert Einstein mówił: „Nauka bez religii jest kulawa, religia bez nauki jest ślepa”. My próbujemy tę równowagę zachować – mówi w wywiadzie dla „Wprost” ks. prof. dr. hab. Ryszard Czekalski, rektor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

ks. prof. Ryszard Czekalski

Księże rektorze, ostatnie sukcesy UKSW z pewnością napawają państwa dumą. Dość wspomnieć o stabilnej pozycji w rankingach krajowych, pojawieniu się w najbardziej prestiżowym rankingu Times Higher Education, co ma realny wpływ na wyniki rekrutacyjne i rekordowe zainteresowanie kandydatów ofertą dydaktyczną uczelni. Często wspomina ksiądz rektor, że uniwersytet musi być odważny. Co to dziś znaczy w praktyce?

Odwaga uniwersytetu polega dziś na tym, że nie może być on jedynie strażnikiem tradycji, ale musi być twórczym uczestnikiem zmiany. Św. Augustyn pisał, a często jest obecnie wspominany, ze względu na wybór augustianina na papieża: „czasy się zmieniają, a my wraz z nimi”. Uniwersytet nie może stać z boku tych zmian, musi reagować na to, co się dzieje w świecie: na trwającą rewolucję cyfrową, rozwój sztucznej inteligencji, kryzys demograficzny, w tym starzejące się społeczeństwo, jak również przemiany na rynku pracy, szereg napięć geopolitycznych, czy wreszcie – co wyróżnia moim zdaniem UKSW, jako instytucji czerpiącej inspiracje z nauki katolickiej – zadawać pytania o tożsamość człowieka, jego godność, jego jestestwa.

Odwaga polega na tym, by nie uciekać w komfort powtarzalności, ale wejść w nowe obszary, wymagające, często ryzykowne, bo tam rodzi się prawdziwy rozwój nauki. Naukowcy UKSW z pewnością taką odwagę mają, a co za tym idzie i sam Uniwersytet jest odważny.

Jak zatem ta odwaga przekłada się na konkretne działania UKSW?

Obserwujemy od lat przede wszystkim silny zwrot w stronę interdyscyplinarności prowadzonych badań naukowych. Dziś żaden poważny problem świata nie mieści się w granicach jednej dyscypliny. Dlatego my rozwijamy badania łączące nauki społeczne, humanistykę, teologię z naukami ścisłymi, przyrodniczymi i medycznymi. Interesuje nas od dawna sztuczna inteligencja, ale nie tylko od strony technicznej. Ważny jest dla nas jej wpływ na prawo, etykę, relacje społeczne, na to jak zmienia obraz człowieka. Badania naukowców UKSW obejmują także politykę zdrowotną, demografię, bezpieczeństwo ekonomiczne i co istotne w ostatnich latach – bezpieczeństwo cywilne i umiejętność reagowania na zagrożenia. Te zagadnienia naprawdę nie obejmują jednej dyscypliny, a nasze liczne centra i jednostki badawcze, szczególnie te powstałe w ostatnich kilku latach, gromadzą dziś specjalistów z różnych dziedzin. Mogę zatem stwierdzić, że Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego to miejsce, gdzie spotykają się i „rozmawiają” różne dziedziny nauki.

Mimo wielu działań promocyjnych realizowanych przez uczelnię docenianych z resztą przez różne stowarzyszenia promocji nauki i uczelni UKSW dalej postrzegane jest tylko jako ośrodek humanistyczno-teologiczny. Czy to się zmienia?

Raczej się dopełnia. Nie porzucamy tego co jest naszym fundamentem, ale rozbudowujemy go o nowe obszary. Naszą podstawą jest teologia, bo to od niej wzięliśmy swój początek, a dziś jest dla nas kompasem, choćby przez osobę naszego Patrona bł. Stefana Wyszyńskiego. Tak jak katedra stoi na solidnych fundamentach, zawsze można ją rozbudować o nowe skrzydła.

UKSW dziś jest rozpoznawane jako wieloprofilowy ośrodek kształcenia, jest wybierany przez wielu kandydatów, którzy przychodzą do nas z coraz lepszymi wynikami, nie jesteśmy już uczelnią drugiego czy trzeciego wyboru, ale studenci chcą u nas być, ceniąc nie tylko wiedzę i doświadczenie naszych wybitnych naukowców, ale doceniają także atmosferę, miejsce i poszerzającą się wciąż infrastrukturę naszej uczelni. Można potraktować tak zadane pytanie, jak pewnego rodzaju kompleks – ja jednak interpretuje je jako atut. My w UKSW mamy coś, czego często brakuje innym. Albert Einstein mówił: „Nauka bez religii jest kulawa, religia bez nauki jest ślepa”. My próbujemy tę równowagę zachować.

Bardzo dużo miejsca w strategii rozwoju na kolejne lata poświęciliście infrastrukturze. Z czego to wynika?

Bo bez infrastruktury nie ma nowoczesnej nauki. Można mieć genialnych naukowców – a my takich mamy, ale jeśli pracują w przestarzałych laboratoriach, czy nie mają dostępu do światowych baz danych, to ich potencjał się marnuje. W ostatnich latach bardzo mocno inwestowaliśmy w rozwój przestrzeni uniwersyteckiej. Kupiliśmy kolejne tereny pod przyszłe inwestycje na kampusie przy ul. Wóycickiego. Planujemy budowę nowych budynków badawczo-dydaktycznych i zaplecza socjalno-bytowego dla studentów.

W tym kontekście UKSW jest uczelnią „raczkującą”, o tereny czy o budynki musimy się starać, ponieważ nic dotychczas nie dostaliśmy jako powiedzmy „kapitał zakładowy”. To jak dziś wyglądają nasze kampusy w Warszawie na Dewajtis i Wóycickiego oraz w Dziekanowie Leśnym to ponad 25 lat pracy, rozmów, wniosków o dofinansowania. Ogrom pracy i zaangażowania. Wraz z kolegium rektorskim mamy ambitne plany, mam nadzieję, że jeszcze w tym roku ruszymy z budową nowych gmachów, które są niezbędne, ale odważnie patrzymy w przyszłość i chcemy zaplanować układ funkcjonalny całego kampusu na Młocinach, aby jak najlepiej wykorzystać każdy skrawek tego ogromnego już terenu.

Inwestycje to nie tylko nowe gmachy, ale również troska o to co już jest – modernizujemy laboratoria, rozwijamy zaplecze informatyczne zwiększając zabezpieczenia infrastruktury krytycznej oraz bezpieczeństwa członków naszej akademickiej społeczności.

Chcę, aby UKSW był miejscem, w którym także młody badacz nie czuje się jak w muzeum, ale w jak w centrum nowoczesnej nauki. Tak widzę UKSW już teraz i mam nadzieję, że konsekwentnie będziemy w tym obszarze działać.

A studenci i doktoranci? Dla nich infrastruktura to często po prostu pytanie o akademiki.

I takie pytanie jest absolutnie uzasadnione. Uniwersytet to nie tylko miejsce zajęć, to przestrzeń życia. Student, który nie ma stabilnych warunków mieszkaniowych, który nie ma gdzie odpocząć, porozmawiać, popracować zespołowo, nie będzie w pełni korzystał z potencjału studiów. To co już nam udało się osiągnąć to przestrzenie do cichej pracy, pomieszczenia socjalne dla studentów, czy kąciki w których mogą odpocząć.

Rozwój akademików i zaplecza socjalnego jest dla nas jednym z priorytetów, także ze względu na ogromne koszty życia w Warszawie. Nowoczesny akademik jest z pewnością troską nie tylko naszych samorządów studenckiego i doktoranckiego, ale także osobiście mojego i stanowi dla mnie priorytet.

Chcemy by kampus UKSW przy Wóycickiego był swego rodzaju miasteczkiem akademickim, czyli musi w nich tętnić młode życie naszych studentów, nie mogą to być jedynie zespoły budynków, które pustoszeją po zakończonych zajęciach. Akademik z pewnością wpłynie na żywotność kampusu. Dzięki takiemu zapleczu możemy jeszcze śmielej mówić również o umiędzynarodowieniu, w którym również zauważalny jest duży wzrost, nie tylko statystyczny. Studenci chcą u nas studiować, ale potrzebują też odpowiedniego zaplecza o które zamierzamy się intensywnie starać.

Kiedy wspomina ksiądz rektor o ostatnich latach w UKSW, często podkreśla ksiądz, że Uniwersytet już bardzo się zmienił. Które sukcesy uznać należy za najważniejsze?

Jest ich wiele, co nieskromnie stwierdzam. Dostrzegam je zarówno w obszarze kształcenia, jak i badań naukowych. Każdy z sukcesów jest efektem pracy całej społeczności akademickiej. Naszym sukcesem są dobre kategorie naukowe naszych dyscyplin i mam nadzieję, że wynik sprzed 4 lat zostanie powtórzony w tym roku, a może uda się osiągnąć jeszcze więcej. Wielkim sukcesem jest rozpoznawalność UKSW wśród kandydatów i ich imponująca liczba biorąca udział w rekrutacji.

Rokrocznie zajmujemy bardzo dobre wyniki w rankingach branżowych, coraz więcej studentów i wykładowców z zagranicy chce z nami współpracować. Ciągle zwiększamy liczbę realizowanych projektów i grantów – to świadczy o aktywności badaczy. Od niedawna wzmacniamy mocno obszar kształcenia podyplomowego, kursów i szkoleń, bo dostrzegamy, że oferta edukacyjna musi być dostosowywana do potrzeb rynku, czyli naszego otoczenia społeczno-gospodarczego. Obszar umiędzynarodowienia znacząco poprawił się. Pragniemy bardziej otwierać się na studentów z Azji i Afryki.

Czy dobrze rozumiem, że UKSW jest zatem bardzo pragmatyczny? Jest akcja i jest reakcja?

Zdecydowanie, ale nie jesteśmy uczelnią pragmatyczną do bólu. W kontekście kształcenia nie chodzi o to, byśmy stali się wyłącznie dostawcą kompetencji zawodowych. Uniwersytet musi wychowywać, kształtować myślenie, uczyć odpowiedzialności. Przy okazji Jubileuszu Świata Edukacji w 2025 Roku w Rzymie miałem okazję uczestniczyć w ogłoszeniu Doktorem Kościoła świętego konwertyty z anglikanizmu John’a Henrego Newmana, jako wielki myśliciel uniwersytecki mówił: „Uniwersytet nie jest miejscem produkcji specjalistów, lecz miejscem formowania umysłów”. I to jest dla mnie jak również dla moich koleżanek i kolegów nauczycieli akademickich kluczowe w UKSW.

Jak widzi ksiądz rektor rolę UKSW w polskim systemie szkolnictwa wyższego i nauki?

Nie będę tu odkrywcą. UKSW jest uczelnią, która potrafi łączyć nowoczesność z wartościami. W świecie, który coraz bardziej pędzi i coraz częściej gubi sens, uniwersytet musi być miejscem refleksji, spotkania, obecności i dialogu. Uniwersytet musi pytać nie tylko „jak”, ale „po co”. I musi to robić bez kompleksów wobec największych światowych ośrodków naukowych.

Jakiego UKSW chciałbym ksiądz rektor w przyszłości?

Chciałbym, aby była to uczelnia jeszcze lepiej rozpoznawalna w Polsce i w Europie, i na świecie. Mam nadzieję, że będzie to badawczo nowoczesny i przyjazny studentom gmach nauki, który pozostanie wierny swojej misji. Myślę, że będzie Uniwersytetem, który nie boi się trudnych pytań i wyzwań, jak również będzie to uczelnia, która ma odwagę formować ludzi nie tylko kompetentnych, ale także odpowiedzialnych.

Myślę, że wszyscy, którzy tworzą UKSW już tak czują i wiedzą, że przyszłość pozwala nam patrzeć na to wszystko z nadzieją. Chcemy uczyć tęsknoty za prawdą, za dobrem, za sensem. I to jest prawdopodobnie najpiękniejsze i najważniejsze zadanie Uniwersytetu na przyszłość.

Link do wywiadu na portalu Wprost

09 lutego 2026